Dobrze się zastanów, czy chcesz tam wejść. To dość kontrowersyjne miejsce.

My nie myśleliśmy, po prostu weszliśmy do środka. Nikt nas nie ostrzegł. Muzeum, a właściwie mówiąc więzienie, mieści się na skrzyżowaniu ulic Bandery i Briułłowa. Nie sposób pominąć tego gmachu. Więzienie zbudowali, o ironio, jeszcze polscy mieszkańcy Lwowa. Służyło głównie do przetrzymywania więźniów politycznych. Dalsze dzieje każdy naród tłumaczy po swojemu. Jak było naprawdę? Na pewno tragicznie, reszta nie ma znaczenia. Cały odór smutku tego miejsca na pewno warto poczuć.

Pytajcie o panią Krystynę, która mówi po polsku i urzęduje w tym miejscu. Chętnie opowiada różne historie, choć nie ukrywa, po której stronie stoi.

Leave A

Comment