Kiedy kierowaliśmy się w stronę Kadzidłowa wiedziałem, że doświadczenie będzie na wysokim poziomie. Nie myliłem się.

Poza blogiem zostawiam kwestię samego życia i warunków, w jakich żyją zwierzęta. Świetnie było z nimi obcować. Poczuć oddech dzikiego wilka po drugiej stronie drogi czy bielika, który po chwili może rozerwać gardło przedzierając się przez wielką dziurę w płocie.

Zostawiam Wam jednak w większości „sarnie” kadry. Najbardziej kłębiły się wokół aparatu!

Leave A

Comment