Z Ewą i Sebastianem spotkaliśmy kilka dni przed ich ślubem. Wprawdzie założeniem nie była sesja narzeczeńska, a kilka zdjęć do osobistej galerii podczas weselnego przyjęcia, to historia całkiem nam się rozwinęła! W efekcie na weselnych stelażach zawisło kilkadziesiąt wspaniałych fotografii, a goście spędzali nad nimi błogie kwadranse. No dobra, to prawdopodobnie robota pobliskiego candy baru.

My tu gadu-gadu, a zdjęcia czekają!

Leave A

Comment