Tym razem było podobnie. Już kilka dni przed naszym planowanym spotkaniem regularnie sprawdzałem pogodę, żeby mieć pewność, że będzie pięknie! I było 😊 tylko tym razem w nieco innej aurze.

Wspaniałego zielonego klimatu dodała nam posiadłość rodziny Żeleńskich, która wielokrotnie zmieniała swoich szlacheckich właścicieli. Przepiękny neogotycki pałac (więcej przeczytacie np. u Włóczykija) jest niestety w ruinie, ale wciąż wygląda wspaniale. Oczywiście wcale nie byliśmy w środku 😊

Resztę popołudnia spędziliśmy w części nad Wisłą, skąd z jednej strony jest piękny widok na Tyniec, a z drugiej można już poczuć nieco mojego ulubionego jurajskiego klimatu 😊

Leave A

Comment